PL EN

Custom-made dla modowej blogerki – wizyta The Funny Bunny w pracowni Mana Mana

To było dla nas nie lada wyzwanie. Torebka na zamówienie była zaprojektowana w sobotę. Shantih– znana w modowej blogosferze jako The Funny Bunny – była zachwycona, jak zobaczyła swój spersonalizowany projekt. Nie mogła się doczekać efektu, zwłaszcza że w poniedziałek musiała lecieć do Izraela. Czas nas gonił. Na uszycie, spakowanie i dostarczenie torby do Gdańska mieliśmy zaledwie 3 godziny. Czy się udało?

Torebka custom-made dla izraelskiej piękności

Jej wizyta w Mana Mana to była niezwykła przyjemność. Osobowość i aura Shantih naładowała nasze akumulatory na cały weekend. Od pierwszych chwil izraelska blogerka emanowała przyjazną energią. Była otwarta, sympatyczna, i bardzo pewna siebie. „Maleńka, drobniutka osóbka, delikatna jak wiaterek, a stąpająca po ziemi jak w konkretnym wojskowym buciorze” - wspomina z uśmiechem Marcelina, właścicielka Mana Mana.

fot. Mika Szymkowiak


Popularność Shantih Gidron na Instagramie i w innych mediach społecznościowych absolutnie nie dziwi. Widać było jej charyzmę i wyrazisty charakter. Nie miała żadnych wątpliwości, po co pojawiła się w naszej pracowni. Potrzebowała unikalnego połączenia praktyczności z niepowtarzalnym stylem. Wiedziała, że w Mana Mana może liczyć na customizowanie projektu. Jej celem była torebka według własnego pomysłu, dlatego pełna optymizmu i zaufania dała się wprowadzić do naszego królestwa.

fot. Mika Szymkowiak


Projekt spersonalizowany – od czego trzeba zacząć?

Wiele osób postrzega samoprojektowanie jako proces czasochłonny i żmudny. Dla nas jest niezwykle ważny i piękny przez swą niepowtarzalność. Na szczęście, przeprowadzenie Shantih przez tę ścieżkę to była czysta przyjemność. „Zaczęłam od tego, by powiedziała mi, czego NIE MA w swojej szafie, dopiero potem — CO MA”. - opowiada Marcelina, podkreślając świetną atmosferę całego spotkania.

fot. Mika Szymkowiak http://mikaszymkowiak.pl/


fot. Mika Szymkowiak


Strzałem w dziesiątkę okazał się torbo-plecak. Po pierwsze, blogerce brakowało dużej, funkcjonalnej torby na ramię. A po drugie, bardzo jej się podobają plecaki. Jak zobaczyła połączenie tych dwóch rzeczy w jednym produkcie, to od razu zaświeciły jej się oczy. Do kompletu wybrała stylową nerkę. Tak jak torbo-plecak, musiała być w jej ukochanej czerni. „If it's ain't black, put it back” - śmiała się Shanti. Wybrane przez nią produkty będą idealnie pasować do jej kruczoczarnych włosów i wyrazistych brwi.

Torebka na zamówienie – co musimy sprecyzować?

Projekt spersonalizowany jest tym, co w Mana Mana uwielbiamy najbardziej. Obracamy się wśród marzeń i wizji osoby, której torebkę projektujemy. Patrzymy na jej styl i osobowość. Musimy też przejść przez niezwykle ważne pytania
- Jaki ma być rozmiar torby?
- Z jakiego materiału ma być wykonana?
- Jaki ma być kształt uchwytów czy kolor zamka?
Czy torebka na zamówienie ma mieć dodatkowe gadżety jak karabińczyki na klucze, czy kieszeń na kubek termiczny? Shantih była pod wielkim wrażeniem naszej pracowni kaletniczej, do której zaszliśmy zaraz po wizycie w szwalni. Podobały się jej metalowe błyskotki, nity, i karabińczyki. „This is so retro” - mówiła z niekłamanym podziwem. Na widok następnego pomieszczenia uśmiechnęła się jeszcze bardziej. Krojownia wypełniona setkami kolorowych materiałów z każdego zakątka świata to prawdziwa skarbnica pomysłów na samoprojektowanie.

Custom-made dla Shantih – wyścig z czasem

Izraelska blogerka odwiedziła Mana Mana w sobotę. Resztę weekendu spędziła, zwiedzając Trójmiasto na zaproszenie Pomorskiej Regionalnej Organizacji Turystycznej. W poniedziałek kończyła się jej intensywna wizyta w Polsce i dość wcześnie miała wylot do Izraela. Czas nie działał na naszą korzyść. Mieliśmy dokładnie 3 godziny na to, żeby jej torebka na zamówienie i nerka były gotowe. Musieliśmy je uszyć, wykończyć, spakować, i zawieźć do Gdańska, zanim Shantih wyruszy w drogę na lotnisko.


W poniedziałek już od 7:00 rano cała nasza pracownia była gotowa do działania na najwyższych obrotach. Stanęliśmy na rzęsach, żeby tylko wyrobić się w tym czasie! Udało się! Shantih w samą porę dostała zaprojektowany przez siebie torbo-plecak z dyskretnie wyhaftowanym logo The Funny Bunny. Ta wytrzymała i piękna torba z pewnością przyda jej się podczas planowanego wypadu do Nowego Jorku. Cieszymy się, że produkt custom-made z Mana Mana będzie jej towarzyszył, nie tylko w tej podróży.




Chcesz zaprojektować swoją niepowtarzalną Manę? Koniecznie odwiedź naszą pracownię.

Koszyk

Suma: 0.00 PLN