Brelok Śliwka – Zawieszka do torebki Mana Mana
Brelok do torebki z gliny polimerowej. Śliwkowa seria limitowana
Breloczek nie jest objęty kodami rabatowymi ani promocjami. Cena jest finalna ze względu na charakter ręcznej, lokalnej współpracy.
Ten brelok zaczął się od dawnej znajomości i kilku spotkań przy wspólnym projektowaniu.
Kasia i Marcelina poznały się wiele lat temu przy okazji współpracy marketingowej. Wtedy Kasia była graficzką. Dziś tworzy z gliny polimerowej małe formy, które aż chce się brać do ręki. Z połączenia jej precyzji, miłości do koloru i naszej śliwkowej kolekcji powstała kolejna już limitowana zawieszka do torebki Mana Mana.
Każdy koralik jest robiony osobno. Najpierw Kasia miesza kilka odcieni gliny, aby uzyskać właściwy kolor. Potem formuje kulki, chłodzi je, precyzyjnie wierci, wypieka i szlifuje. To długa, wymagająca praca, dlatego nie ma tu dwóch identycznych breloków z koralików. Grafit delikatnie mieni się w świetle, a kremowy koralik ma subtelny marmurkowy rysunek.
Na końcu przychodzi nasz ulubiony moment. Nawlekanie. I patrzenie, jak koraliki zaczynają leciutko dyndać przy uchwycie torby. Możesz przewiązać brelok do torebki przy uchwycie, pasku lub bocznym metalowym kółeczku. Pasuje do śliwkowych Man, ale równie pięknie ożywi czarną, czekoladową czy taupe.
To nie jest brelok z masowej produkcji. To małe dzieło utalentowanej dziewczyny z Kaszub, wykonane dla Mana Mana w bardzo krótkiej serii. Powstało tylko 10 sztuk sztuk.
Dlaczego breloczek nie jest objęty rabatami?
Breloczek powstał we współpracy z lokalną artystką Kasią Samp, która ręcznie przygotowuje dla nas koraliki. Zależało nam, żeby z jednej strony uczciwie wynagrodzić jej pracę, a z drugiej utrzymać cenę breloczka na możliwie przystępnym poziomie. Dlatego ustalona cena jest ceną finalną i breloczek nie jest objęty kodami rabatowymi ani innymi promocjami.
Bezpieczne płatności:
Dobierz do zestawu:
-
OSTATNIE SZTUKI
-
OSTATNIE SZTUKI
-
OSTATNIE SZTUKI
Zamszowy Plecak West Mana Mana Śliwka
648,90 zł -
dostępne w 24h OSTATNIE SZTUKI
Cześć, tu Marcelina
Wszystko zaczęło się od jednej czerwonej torebki uszytej przez moją mamę i od hafciarki komputerowej, którą podarował mi tata. Tak powstała Mana Mana – marka, której nikt nie planował, a która urosła z intuicji, pomysłów klientek i setek rozmów. Dziś jesteśmy rozpoznawalną polską pracownią w Gdyni, w której szyjemy krótkie serie toreb i plecaków, ręcznie, lokalnie i w rytmie rzemiosła. Zatrudniam 10-osobowy zespół fantastycznych kobiet, współpracuję z małymi manufakturami w całej Polsce i łączę tradycyjne szycie z technologią: od precyzyjnego krojenia po autorski konfigurator torebek online.
Jak z domowego pokoju powstała marka wybierana przez tysiące klientek? Co wydarzyło się po drodze – i dlaczego personalizacja stała się naszym DNA?