Crossbody Maxi Mana Mana – lekka i pojemna torebka na ramię i na ukos
Crossbody Maxi stworzyłyśmy dla kobiet, które potrzebują trochę więcej miejsca niż daje mała listonoszka, ale nie chcą nosić dużej i ciężkiej torby.
Waży tylko około 350 g, a mieści wszystko, czego potrzebujesz przez cały dzień – większy portfel, telefon, kosmetyczkę, notes A5, okulary, butelkę wody, składaną parasolkę i codzienne drobiazgi.
Miękka konstrukcja sprawia, że Crossbody Maxi nie odstaje sztywno od sylwetki. Układa się przy ciele i zmienia swój kształt zależnie od tego, ile akurat do niej zapakujesz.
Pojemna listonoszka, która zostawia Ci wolne ręce
✓ Więcej miejsca bez ciężkiej torby – Crossbody Maxi waży około 350 g, dlatego możesz zabrać więcej bez dokładania sobie niepotrzebnego ciężaru.
✓ Na ramię albo na ukos – długi, regulowany pasek pozwala dopasować sposób noszenia do siebie i tego, co akurat robisz.
✓ Miękko układa się przy ciele – nie jest sztywną torbą, która odstaje od sylwetki. Jest wygodna w ruchu i na cały dzień poza domem.
Śliwkowa Crossbody Maxi z zamszu sprowadzanego z Portugalii
Uszyłyśmy ją z grubej, miękkiej tkaniny zamszowej sprowadzanej z Portugalii. Głęboki odcień Śliwki podkreśla prostą, miękką formę Crossbody i sprawia, że nawet codzienna listonoszka staje się mocnym elementem stylizacji.
★★★★★ 4,9/5 na podstawie ponad 2000 opinii o Mana Mana
Limitowana Crossbody Maxi Mana Mana w kolorze Śliwki
Śliwkowego zamszu mamy tylko jedną belę. Kiedy go wykorzystamy, ta wersja Crossbody znika razem z nim.
Jeśli to Twój kolor – nie odkładaj go na później.
Zawieszka z koralików nie jest częścią zestawu. Możesz dokupić je osobno.
Bezpieczne płatności:
Dobierz do zestawu:
-
dostępne w 24h LIMITOWANA SERIA
-
OSTATNIE SZTUKI
-
OSTATNIE SZTUKI
Zamszowy Plecak West Mana Mana Śliwka
648,90 zł -
dostępne w 24h OSTATNIE SZTUKI
Cześć, tu Marcelina
Wszystko zaczęło się od jednej czerwonej torebki uszytej przez moją mamę i od hafciarki komputerowej, którą podarował mi tata. Tak powstała Mana Mana – marka, której nikt nie planował, a która urosła z intuicji, pomysłów klientek i setek rozmów. Dziś jesteśmy rozpoznawalną polską pracownią w Gdyni, w której szyjemy krótkie serie toreb i plecaków, ręcznie, lokalnie i w rytmie rzemiosła. Zatrudniam 10-osobowy zespół fantastycznych kobiet, współpracuję z małymi manufakturami w całej Polsce i łączę tradycyjne szycie z technologią: od precyzyjnego krojenia po autorski konfigurator torebek online.
Jak z domowego pokoju powstała marka wybierana przez tysiące klientek? Co wydarzyło się po drodze – i dlaczego personalizacja stała się naszym DNA?